Bookmarks
Search

Nie ważne gdzie mieszkasz, kwiaty są ważne

wrzesień 15th, 2009

Kwiaty odgrywają i zawsze odgrywały niezwykle wielką role w naszym życiu. Nie jest istotne, w jakim kraju mieszkasz, jakiego jesteś wyznania, jakim językiem mówisz - język kwiatów jest uniwersalny i ponadczasowy, tak jak język miłości unosi się ponad wszystkimi podziałami. Bez względu na szerokość i długość geograficzną, kwiaty są obecne na wszystkich uroczystościach, które mają kluczowe znaczenie w życiu ludzi. Bez względu na to, czy uroczystości dotyczą przyjścia na świat, odejścia z tego świata, czy wkroczenia na nową drogę życia, kwiaty są dekoracją obowiązkową. Bez nich nie obejdzie się na żadnych urodzinach, z ich pomocą najłatwiej powiedzieć “dziękuję” i “przepraszam”. Kwiatami przystrajane są kościoły i sale podczas ważnych uroczystości, są nimi przystrajane samochody, panowie noszą je wpięte w butonierkę, a panie we włosy. Bukiety kwiatów są wręczane w dużych ilościach bohaterom imprezy i w zasadzie, gdyby się zastanowić, trzeba by dojąć do wniosku, że więcej jest na przeciętnej imprezie kwiatów, niż gości. Kwiaciarnia internetowa może zaspokoić wszystkie potrzeby związane z oprawa kwiatową tego typu uroczystości.

Zamówienia są realizowane bardzo szybko, zazwyczaj w ciągu kilku godzin. Jeśli jednak chcemy zamówić w kwiaciarni internetowej szeroko pojętą dekorację i oprawę kwiatową na przykład wesela, warto załatwiać takie rzeczy wcześniej, aby dać kwiaciarni możliwość lepszego przygotowania się do wypełnienia zadania. Przecież w końcu to nam zależy na tym, żeby uroczystość wypadła jak najlepiej. Kwiaciarnia internetowa zapewne wywiąże się z powierzonego jej dekorowania kościoła i Sali weselnej, ale na pewno dekoracja ta będzie miała wyższą jakość, jeśli floryści zatrudnieni w kwiaciarni będą mieli więcej czasu na zaprojektowanie i wykonanie odpowiednich ozdób, a także zakup większej ilości świeżych kwiatów.

Dzięki kwiaciarniom internetowym możemy tez w pewnym sensie uczestniczyć w uroczystościach, na których z różnych powodów nie jesteśmy w stanie pojawić się osobiście. Wysyłając bukiet kwiatów, komunikujemy, że pamiętaliśmy o święcie, jesteśmy duchem razem z solenizantem, bardzo żałujemy, że nie mogliśmy przyjść, ale ślemy najlepsze, pachnące życzenia. W ten sposób nikogo nie urazimy, a okażemy zainteresowanie i troskę, nie narażając się na niezręczną sytuację związaną z naszą nieobecnością podczas uroczystości.

Kwiaciarnie w pasażach

sierpień 27th, 2009

Ostatnio zauważyłam, pewna zasadę w dobieraniu sklepów znajdujących się w pasażach hipermarketów, która, choć oczywista, gdy już się ją sobie uświadomi, zaskoczyła mnie zupełnie. Odkryłam mianowicie, że ludzie, którzy odpowiadają za wynajem powierzchni handlowych w pasażach hipermarketów, robią co mogą, żeby w każdym z nich była przynajmniej jedna kwiaciarnia. Czasem nawet, jeśli pasaż jest duży takich kwiaciarni jest więcej niż jedna. Zawsze się zastanawiałam jak to jest, że mimo potężnego czynszu, jaki koncesjonerzy muszą zapłacić za wynajem lokalu, kwiaciarnia jest w stanie się utrzymać. Zwykle są to przecież maleńkie lokaliki, a przecież ogólnie wiadomo, ze czym mniejszy metraż, tym wyższa cena za metr, natomiast ilość sprzedawanego towaru w normalnym sklepie zawsze zależy od wielkości jego ekspozycji, rosnąc wprost proporcjonalnie do zajmowanego miejsca. No właśnie - w normalnym sklepie, ale kwiaciarnia nie jest takim sobie zwyczajnym sklepem jak każdy inny. Nie sprzedaje się tutaj zwyczajnego towaru. Tym co sprzedaje kwiaciarnia, są marzenia, miłość, radość, wdzięczność, zadośćuczynienie, najlepsze życzenia, a wszystko ubrane w piękny zapach i niezwykłą gamę tęczowych kolorów. Towar sprzedawany w kwiaciarni nie zajmuje zatem wiele miejsca, a jest niezbędny do życia każdemu człowiekowi, bo przecież potrzebujemy uczuć żebyśmy mogli poczuć się szczęśliwi i spełnieni.

Kwiaty zawsze fascynowały ludzi, przyciągały uwagę swoim zapachem, cieszyły oczy niezwykłą urodą. Maja tez one zbawienny wpływ nie tylko na nasze samopoczucie, ale działają łagodząco na nerwy, uspokajając i nastrajając refleksyjnie. Doskonale wiedzą o tym hipermarkety i to właśnie dlatego zależy im, żeby mieć u siebie aromatyczną oazę spokoju, jaką jest kwiaciarnia. Właśnie dlatego bardzo często kwiaciarnie usytuowane są na wprost linii kas, aby ludzie stojąc w kolejce i denerwując się tym faktem, mogli rzucić okiem na kwiaty i choć troszkę odreagować frustrację. Aby mieć u siebie kwiaciarnię, hipermarket jest skłonny nawet obniżyć nieco czynsz (oczywiście bez przesady), bo pasaż bez kwiaciarni tak wiele traci na atrakcyjności i klimacie. Nigdy nie zastanawiałam się nad tym, w jaki sposób są dobierane sklepy do pasażu - teraz wiem, że nie jest to wybór przypadkowy. Oprócz kwiaciarni, każdy pasaż potrzebuje tez saloniku prasowego, fryzjera i minimum jednej restauracji, a ich rozmieszczenie jest strategicznie przemyślane.

Niespodzianka

sierpień 5th, 2009

Wkurzona jestem niemiłosiernie! Mój mąż znowu zapomniał o moich urodzinach! Ja o jego urodzinach zawsze pamiętam, a on zapomniał!

Tak bardzo się starałam. Wzięłam dzień urlopu, żeby się przygotować na jego powrót z pracy, zaplanowałam wspólną, pyszną kolację przy świecach, pięknie przygotowałam stół, spędziłam pół dnia w kuchni, żeby przygotować jego ulubione frykasy, byłam u fryzjera i kosmetyczki, a on co? Jak gdyby nigdy nic wszedł do domu, powiedział „cześć kochanie”, cmoknął mnie w policzek prawie w biegu i zwiał do łazienki. Nawet nie zobaczył przystrojonego stołu. Słyszę dobiegający z łazienki szum wody. Bierze prysznic. Bodaj by się utopił!

A ja myślałam, że przyniesie mi jakiś prezent, no, wiecie, jakiś praktyczny, bo on zawsze takie daje, żelazko na przykład nowe by się przydało… Potem zjemy razem kolację, a potem… kto wie, może romantyczny spacer?… Takie rozczarowanie. No, niech on tylko wyjdzie z tej łazienki! Czyścioszek jeden! Moczy się i moczy… Jeszcze trochę i będzie wyglądał jak rodzynek!

A ja tu leżę odłogiem i czekam, aż sobie przypomni, że to dzisiaj moje święto! Już widzę jak się będzie kajał i przepraszał, że to niby taki zajęty był, że nie ma pieniędzy… Eh, ja to mam życie…

O, ktoś dzwoni – czyżby mamusia? Ale miała przyjechać dopiero jutro?… Ciekawe kto to?

Poczta kwiatowa! Jaki piękny bukiet! To od mojego męża? A może to pomyłka? A, tak to właśnie ja… Przesłał mi kwiaty? No, cudowny ten bukiet, ale pewnie koszmarnie drogi! Czy on oszalał ten mój chłop?! A gdzie żelazko? I żeby zaraz poczta kwiatowa? Posłaniec, bukiet i jeszcze czekoladki załączyli. I jest liścik – „nadal widzę w tobie tą osiemnastolatkę, którą pokochałem… Wszystkiego najlepszego”. Hm…. To pewnie kosztuje majątek. Na żelazko nas nie stać, a on kwiaty kupuje.

Kwiaty… On jest nieodpowiedzialny zachowuje się, jak byśmy byli tydzień po ślubie, a nie dziesięć lat. Kto to widział, żeby kwiaty kupować?! Pomysły ma jak nastolatek! I widzi we mnie nastolatkę! Przecież to jest absolutnie….. Cudowne! On jednak chyba nadal mnie kocha, nadal uwodzi. Tyle lat po ślubie? Hi, hi! Widać nie zestarzałam się jeszcze tak całkiem, skoro dostaję kwiaty. Ciekawe, czy mąż Jolki też obsypuje ją kwiatami. Na pewno nie, on jest taki prozaiczny, bez polotu, a ona to taka kura domowa. Na pewno nie stać go na takie gesty dla niej.

A ja dostałam bukiet! Piękny, wielki, pachnący! Tulipany i róże. Czerwone, to chyba znaczy – kocham?

No, nie powiem wykazał się! Idę umyć mu plecy!